1/02/2017

Brak Akceptacji

Cześć! 
Nazywam się Weronika. Mam 15 lat. Lubię pisaćównie o problemach, o tym jak można je rozwiązać po prostu takie, które mogą w jakiś sposób coś wnieść w życie drugiego człowieka. Interesuje się także modą uwielbiam w niej kompletnie wszystko. Szalone kreacje to coś co ubóstwiam. Na moim blogu będzie można znaleźć posty tematyczne a także modowe i nie tylko. Postaram się pokazać jak najwięcej. Nie obiecuje, że posty będą często. Chciała bym pisać je na spokojnie i żeby wszystko do siebie pasowało. Jeszcze sama nie wiem jak to wszystko będzie wyglądać. Poważnie muszę nad tym pomyśleć. Liczę na to, że mnie polubicie i zostaniecie ze mną do końca mojej historii z blogiem. Dzisiaj przygotowałam post o braku akceptacji wśród rówieśników
  Miłego czytania!

          Brak akceptacji pośród rówieśników?

Z tym problemem boryka się sporo osób. Jest to dość powszechny problem wśród młodzieży.
 Każdy chciałby być akceptowany w środowisku ludzi. Niestety zawsze znajdzie się ktoś kto zbytnio nas nie polubi, przekonuje do tego inne osoby, przez co stajemy się "ofiarami" właśnie tych osób. Zaczynają wyśmiewać, gnębić.. czasami dopuszczają się także przemocy.
            Jak pokonać brak akceptacji ?
 Przede wszystkim spróbuj porozmawiać z osobą która cię gnębi, zapytaj czemu cię wyśmiewa, co jest tego powodem.Wiem, że to może być nie łatwe zadanie, najczęściej nie przemawia nic do takich osób. Można zgłosić to rodzicom, nauczycielowi, pedagogowi szkolnemu, osobie, która jest w stanie coś z tym zrobić.
 Po zgłoszeniu gnębienia, nauczyciel może zgłosić to ich rodzicom. Myślę, że przerażą się chociaż trochę w jakimś stopniu i z czasem sobie odpuszczą. Jeżeli to nie zadziała będziesz musiał/a rozwiązać ten problem w inny sposób. Nie bój się, że potem będzie tylko gorzej. Jest sporo sposobów na poradzenie sobie z tym problemem.
 Trzeba pamiętać przede wszystkim o tym ,żeby być silnym i nigdy się  nie poddawać. Z każdej sytuacji da się wyjść uwierzcie mi, że naprawdę z każdej bez wyjątku.




 (zdjęcia są strasznie stare ale niestety nie miałam żadnych nowych, które mogłabym użyć do postu)
A wy co sądzicie o braku akceptacji wśród rówieśników ?

30 komentarzy:

  1. Pierwszy raz spotykam się z takim oddaniem dla czytelnika ! Pozdrawiam http://quensoldier.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam to, jeszcze w gimnazjum też byłam gnębiona przez dwie dziewczyny z klasy. Na początku starałam się to olewać, ale kiedy one nie dawały mi żyć, zgłosiłam to wychowawcy, który nie zrobił nic, pedagogowi, który obiecał dyskretoność i pomoc, po czym koniec końców rozgłosił sprawę na całą szkołę i tylko mi zaszkodził... A dyrektor? Tylko porozmawiał z tymi laskami, a one dalej robiły swoje... Drama zakończyła się dopiero wraz z zakończeniem gimnazjum...

    OdpowiedzUsuń
  3. Też będąc w poodstawówce byłam gnębiona przez to że zawsze stawiałam się koleżankom :) namawiały cała klase żeby się ze mną nie kolegowali skończyło się to wraz z tym że nie byliśmy razem w klasie :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  4. O jejku! :o Brak akceptacji jest okropny :/ My właśnie coś wiemy o tym. Wyraziłyśmy swoje zdanie nie hejtem, a koleżanka o rok starsza zaczęła nas gnębić, poniżać. Już 3 lata rówieśnicy przezywają nas ,,deski,, - co oznacza, że nie mamy piersi. Już się przyzwyczaiłyśmy i mamy to głęboko gdzieś :) Genialny wpis i nie szkodzi, że zdjęcia są stare bo są rewelacyjne! Obserwujemy buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa notka, przyjemnie się czyta, oby tak dalej. Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie piszesz :) Zdjęcia wcale nie są straszne, są super! <3

    www.sanstyle.co

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie, że poruszylas taki temat. Myślę, że brak akceptacji leży w nas samych. To my osobiście musimy zebrać w sobie tyle siły, żeby odważnie stawiać kroki przez życie i dążyć do swoich celów. Wtedy wszystko dookoła nie będzie nas przytłaczac a Ci co mieli do nas jakiś problem, będą żałować bo mimo wszystko my się nie poddalismy i robiliśmy swoje! Kochana, zaczynam obserwować i miłego blogowania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Powiem szczerze: rozmowa z taką osobą nic nie da, naprawdę. Walczyłam z tym od 1 klasy podstawówki do końca gimnazjum. Moja historia jest naprawdę długa, tego co wtedy przeżywałam nie da się opisać w kilku zdaniach, ale doskonale wiem,że z moimi "oprawcami" nie warto było rozmawiać,bo oni nie myśleli logicznie, nic do nich nie docierało. Jedyną linią obrony w tym wieku jest poinformowanie rodziców i szkolnego pedagoga, oni zrobią dużo w bardzo krótkim czasie. Oprawcy niech się liczą z tym,że karma wraca i to ich ktoś kiedyś może gnębić tylko za to,że np. nie mają takiego zdrowia jak ich rówieśnicy. Świetny post, zwłaszcza w tak młodym wieku. To dobrze o Tobie świadczy,a mnie napawa radością,że można spotkać tak inteligentną nastolatkę,która potrafi zauważyć więcej niż czubek własnego nosa i która nie przymyka oka na ludzkie problemy,tylko wyciąga z nich bardzo rozsądne wnioski. Świetna dziołcha z Ciebie! :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo mądrze piszesz! A zdjęcia mi się bardzo podobają, wcale nie są straszne!
    http://moose-cosmetics.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo mądry post.Mamy podobną tematykę bloga, więc post bardzo mi się spodobał.Życzę Ci powodzenia w prowadzeniu bloga. Trzymam za ciebie kciuki !

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ważny problem miałem, ale powiem ci tak. Może porostu nie reaguj na docinki osób trzecich. kieruj się zasadą że niedługo koniec szkoły i pożegnamy się bo ja do innej szkoły a tamta osoba gdzieś indziej. Ale brawo za odwagę do napisania o tym problemie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetnie napisane. Bardzo dobrze, że poruszyłaś ten temat. O takich sprawach należy rozmawiać, a nie tłumić je w sobie. W dzisiejszych czasach brak akceptacji jest niestety dość powszechny. To poważny problem i powinniśmy starać się go zwalczać. Widać, że jesteś rozsądną i dobrą dziewczyną.

    Pozdrawiam, obserwuję i życzę sukcesów w prowadzeniu bloga :) Będzie mi też bardzo miło, jeśli wpadniesz do mnie.

    http://meandrymoichmysli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładnie to wszystko napisałaś! Do dziś mam problemem z samoakceptacją i pokochaniem siebie, ale mam cichą nadzieję, że w tym roku uda mi się to przezwyciężyć. Tobie też tego życzę! Będzie dobrze, głowa do góry :)

    Powodzenia w prowadzeniu bloga i samych sukcesów,
    Kinga z black-bird-says.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. świetnie napisany post, jesteś młoda ale piszesz bardzo dojrzale :)

    Kiudlis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. ciekawe rady, ja w liceum miałam bardzo duży problem z akceptacją samej siebie. Szczerze mówiąc nadal z tym jeszcze walczę, może nie tak jak wcześniej, ale coś zostało. Głównie to się bierze z kreowanych ideałów przez media. Przykre jest to, że dużo ludzi przez to się gubi w swoim życiu.

    http://dressupwithpatt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo podoba mi sie ten post, mądrze napisany, choc nigdy nie borykałam sie z tym problemem to wyobrażam sobie jak musi byc trudno, dobrze ze poruszasz ten problem, zapraszam do mnie durabilityblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. świetnie napisałaś post! zdjęcia również super:)

    http://by-aleksandraa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne zdjęcia taki dość trafny post :) Jest dobrze :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny początek bloga!!! :) post bardzo ważny - szczególnie nasila sie to zjawisko w sieci, co jest niezwykle przykrym doświadczeniem. Trzeba pamiętać o tym, że nie jesteśmy anonimówi i nikt nie ma prawa gnebić drugiego człowieka!

    OdpowiedzUsuń
  20. Myślę że każdy musimy zaakceptować się w 100% i być pewnym siebie. Wiem że to nie jest łatwe ale sama pracuję nad tym :* Witamy na blogspocie możesz wpaść do mnie u mnie dużo rzeczy modowych :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja najszczęście nie mam takiego problemu ;)
    Pozdrawiam,
    Malwa

    OdpowiedzUsuń
  22. Trzeba zawsze myśleć dobrze ja tak myślałam i mi się udało modnagysia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Wybrałaś sobie ciężki temat.., ale to dobrze! warto poruszać takie problemy, problemy z którymi ciężko sobie poradzić. Pozytywne myślenie to pewien pomysł :)

    pozdrawiamy :*
    www.studentkinapropsie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawie to wszystko napisałaś. Oby więcej takich postów :) Zdjęcia są cudowne *-*

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  25. Pamiętam swoje dylematy na ten temat, kiedy byłam nastolatką. Na całe szczęście (lub nieszczęście) z wiekiem pojawia się tyle innych problemów, że z tymi człowiek radzi sobie już znacznie lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wiem coś na temat gnębienia i braku akceptacji. Zgłoszenie sprawy nauczycielowi czy dyrektorowi nic nie daje. W mojej sprawie jedynym wyjściem była zmiana szkoły. Dopiero tam dali mi spokój.
    http://take-a-pencil-and-draw-world-of-race.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetny post, powodzenia w blogowaniu na pewno się przyda

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia